poniedziałek, 18 maja 2015

#01

Dziś koncert Janoskians w LA (Los Angeles , jak ktoś nie wie) . Jestem z Polski , nazywam się Dominika . ( opowiem wam PRAWDZIWĄ historię . Znaczy pierwszą część z koncertem i incydentem , później będę włączała burzę mózgów . Chcę wam powiedzieć , że mam 25 blogów z czego jeden został usunięty XD , a więcej Enjoy the read , czy coś w tym stylu PS . Postaram jak w największych szczegółach to opisać co oni i ja mówiłam , lub synonimy tego)


Dziś koncert Janoskians w LA . Jestem z Polski , nazywam się Dominika *****wska . Przyjechałam na 2 tygodnie do mojej cioci . Tymczasowo u niej mieszkam . Jestem w drodze na arenę . Jestem w trzecim rzędzie od sceny .
-Kochanie , dzwoń jak się skończy wasza ,,balanga'' - odparła ciocia .
-Okey , pa .
Zamknęłam drzwi i podeszłam do wysokiego i napakowanego ochroniarza . (Teraz gadam po angielsku )
-Dzień dobry , miałam tu przyjść - odparłam .
-Jak panienka się nazywa ??
-Dominika *****wska - odparłam .
-Proszę za mną , i poproszę bilet - odparł .
Podałam mu kartkę , po czym poszłam za nim .
-Twoja ciocia zapłaciła nam za większą opiekę nad tobą . Musisz nałożyć tą branzoletkę - odrzekł , podając mi jasnoniebieską biżuterię z napisem ,,PL DT''
Założyłam ją , po czym pokierowałam się za Jack'iem na BackStage . Znajdowała się tam cała paczka Janoskians .
-Chciałabyś zrobić sobie z nimi zdjęcie ?? - zapytał mnie .
-Nie , dziękuję .
-Podejdziemy do Robin'a (nie pamiętam jego imienia) . Musisz mu się pokazać , by wiedział na wszelki wypadek , którą dziewczyną się zająć - odparł .
-Dobrze .
Podeszliśmy do młodego faceta , bruneta z okularach przeciwsłonecznych .
-Robin , to jest Dominika - odrzekł .
-Witaj Dominika , jestem Robin , chyba to już wiesz . Jack odprowadź ją na trybuny .
Pokiwał głową i odeszliśmy . ,,Odstawił'' mnie na miejsce , po czym odszedł , mówiąc , że będzie w pobliżu . Za 5 minut zacznie się koncert , a trybuny są zapchane . Jako pierwszy wchodzi James i zajmuje miejsce przy sprzęcie DJ'owskim . Zaraz na scenę wbiega reszta . Dziewczyny zaczynają piszczeć , krzyczeć , skakać , i inne rzeczy wyrabiać . Robiłam chłopakom zdjęcia i nagrywałam ich. Widziałam jak jedne mdleją , a jendnym brakuje powietrza , więc ochroniatrze je wynosili . Obok mnie stała druga polka , z którą się zaprzyjaźniłam . Nazywa się Milena . Poczułam wielki ból w okolicy brzucha . Zostałam uderzona . Jeszcze jeden kopniak i kilka jeszcze innych ciosów . Padłam na ziemię i słabo kontaktuję . Milena zaczęła się gdzieś pchać , a po chwili zniknęła . Po chwili zobaczyłam ją z ochroniarzem . Podniósł mnie i wyszedł przez barierkę . Złapałam się za brzuch i zaszlochałam . Przekazał mnie Jack'owi .
-Dopiero jedna trzecia koncertu , a ty już wracasz do mnie - powiedział .
Pokiwałam głową . Poszedł ze mną do jakiegoś pomieszczenia . Były tam 4 dziewczyny . One tu ,,przybyły'' , bo było im słabo lub złapały atak paniki xd . Położył mnie w rogu .
-Chcesz coś do picia ?? - zapytał , a ja pokazałam przecząco głową .
Po chwili u jego boku znalazł się Robin .
-A co jej się stało ?? - zapytał .
-Została pobita , chyba przez brytyjki (tak wywnioskowałam z ich rozmowy) - odparł Jack .
-Niech tu zostanie .

Siedziałam tak z 2 godziny , skulona , w kącie . Ominęłam cały koncert . Super , gdyby nie te laski z Brazyli , nie siedziałabym tu . Usłyszałam piski i krzyki z trybun .
-Ten koncert daje za udany - usłyszałam głos Beau .
-Hej dziewczyny , bardzo żałujemy , że nie mogłyście posłuchać całego koncertu . Wynagrodzimy wam to , a i jeszcze ktoś zna taką Milenę ?? - zapytał Jai .
-Ja - odparłam , wstając z trudem .
-Przyszła tu z nami - odrzekł Daniel .
Podeszła do mnie i przytuliła . Syknęłam z bólu . Odsłoniłam bluzkę i zobaczyłam BARDZO dużego siniaka .
-Będzie ślad - powiedziała .
-Nieee , no coś ty - odparłam sarkastycznie .
Chłopacy zaczęli robić zdjęcia z dziewczynami .
-------------
Wiem krótki , ale jest :)